Dawali mu siebie każdego dnia, stali się jego częścią,
Wszystko to stawało się częścią tego dziecka, które co dzień szło naprzód i które nadal idzie, i będzie zawsze szło naprzód, każdego dnia.
W. Whitman (2003) Było raz dziecko, które szło naprzód, w:W.Whitman Kim ostatecznie jestem, tłum. K. Boczkowski. Inter Esse. Kraków 199-202
 

„Jawność adopcji widziana z różnych perspektyw”, jest niczym innym jak zaproszeniem dla wszystkich osób, które  za naszym pośrednictwem wyrażą chęć przyjrzeniu się niezwykłemu  doświadczeniu rodzin adopcyjnych, które stanowi jedynie wstęp do opowiedzenia o emocjach i myślach towarzyszących temu przeżyciu  oraz zagadnieniu.

W czasie szkoleń  z zakresu „Jawności adopcji”, jego uczestnikom oraz wszystkim rodzinom, które zgłaszają się do nas po wsparcie, próbujemy zwrócić uwagę na fakt,  iż jawność adopcji jest procesem ciągłym, trudnym emocjonalnie, ale co istotne, wykonalnym. Zdajemy sobie sprawę, iż mówienie dzieciom o adopcji nie jest dla rodziców adopcyjnych łatwym zadaniem.

W trakcie procedury adopcyjnej, jak i po jej zakończeniu, jako pracownicy Ośrodka, staramy się uwrażliwiać kandydatów na to, jak ważne jest, żeby ich przyszłe dziecko wychowywali w jawności adopcji. Staramy się zainspirować ich do takich rozmów, wskazywać na literaturę, doświadczenie osób, które już przysposobiły dziecko, posiadając świadomość tego, iż każde z tych oddziaływań podejmowanych wspólnie w tym zakresie może okazać się  pomocne i równie istotne.

W codziennej pracy z rodzinami, staramy się ukazać  znaczenie jawności w kontekście  powodzenia adopcji, kształtowania tożsamości dziecka czy budowania z nim więzi, wskazując przy tym, że to właśnie rodzice są najlepszymi „specjalistami” swoich dzieci :)

Dlatego właśnie teraz, uznając wspólnie, iż jest to odpowiedni moment, aby zaprezentować Państwu materiał, którym zechciały podzielić się z nami i Państwem nasze rodziny adopcyjne, prezentujemy  różne perspektywy rodzicielstwa adopcyjnego, jawności adopcji, a także podejścia rodziców adopcyjnych do rodziców biologicznych ich dzieci.

 Swoje wyrazy wdzięczności kierują mamy adopcyjne do mam biologicznych, za to, że na świecie pojawiły się ich dzieci, m.in. za to, że mogą usłyszeć każdego ranka: Mamusiu, chce mi się jeść! Mamusiu, chcę mi się pić! Mamusiu, nie idę dzisiaj do przedszkola!”

Dzielą się swoimi emocjami, myślami, radościami w wyjątkowym momencie swojego życia - oczekiwań na pojawienie się ich dziecka oraz wspomnieniami z pierwszych wspólnie spędzonych chwil, co zostało opisane przez jedną z mam w pamiętniku „Cud adopcji”.  Nie boją się dzielić trudami tej drogi, gdzie  czasem mijają lata, aby móc się cieszyć tym rodzicielstwem w całej rozciągłości.

Na zakończenie, cudowna opowieść naszej rodziny, która opisuje  czasem w zabawny, a na pewno zdystansowany sposób swoje życie po adopcji w kontekście jawności. Czytamy: Ostatnio podbiegł do męża na podwórku Adaś z grupą kolegów krzycząc: „Tato, tato czy ja jestem adoptowany?”. Tata potwierdził, a Adaś wtedy do kolegów: „I co! A Wy mi nie wierzyliście”

Zdaniem rodziny (…)Adopcja to jest taki niecodzienny temat, że dzieci mu nie wierzą. Ale jak już się z nimi porozmawia to reagują o wiele dojrzalej niż się tego byśmy spodziewali. Nie wiem sama, kto na podwórku czy w szkole wie o adopcji Adasia, bo on o tym rozmawia, ale z racji, że to dla niego zupełnie normalny temat, to niekoniecznie zawsze o tym opowiada - no chyba, że ktoś mu nie uwierzy.

Po przeczytaniu tej historii pojawia się myśl, iż to zadanie naprawdę jest wykonalne. W jednych z ostatnich szkoleń z cyklu „Jawność adopcji”, usłyszeliśmy od przyszłego taty,  iż ta opowieść jest „odbarczająca” i pokazuje (mówił to z uśmiechem na twarzy), że „nie taki diabeł straszny jak go malują”! 

Stanowisko, iż warto mówić o jawności adopcji prezentuje wiele osób w mediach. Jedno z nich zostało uchwycone z perspektywy dorosłego już mężczyzny, który był adoptowany. Odsyłamy do wywiadu „Adopcja jest darem”:

https://www.chcemybycrodzicami.pl/poznaj-perspektywe-doroslego-juz-mezczyzny-ktory-byl-adoptowany-adopcja-jest-darem/

 

Z pewnością warto się zapoznać z przemyśleniami człowieka dorosłego, który za siłę jego relacji z rodzicami adopcyjnymi uznaje głównie: szczerość  i więź ich łączącą.