Pomorski Ośrodek Adopcyjny w Gdańsku

W trakcie procedury adopcyjnej lub jeszcze przed jej rozpoczęciem, pytacie nas Państwo o różne aspekty związane z adopcją. Wiele kwestii budzi Państwa wątpliwości. Niektórych pytań obawiacie się Państwo zadać, zupełnie niesłusznie. Wychodząc naprzeciw Państwa potrzebom, chcielibyśmy dać Państwu możliwość uzyskania odpowiedzi na nurtujące Państwa kwestie.

Zachęcamy do wysłania do nas drogą mailową na adres:

sekretariat@poa-gdansk.pl

 pytań dotyczących adopcji. Odpowiedzi na Państwa pytania będziemy publikować na naszej stronie internetowej.

 

Jakie informacje otrzymujemy o rodzinie biologicznej dziecka/dzieci ?

Otrzymujecie Państwo wszelkie informacje, które są w posiadaniu pracowników Ośrodka. W przypadku kiedy matka biologiczna zgłosiła wcześniej swoją gotowość zrzeczenia się praw do dziecka, pracownik ośrodka będzie czynił starania, aby jak najwięcej informacji uzyskać zarówno o matce, jak i przebiegu ciąży. Jeżeli dziecko posiada rodzeństwo,  staramy się pozyskać również informacje na jego temat. Jednakże dostępność informacji zależna jest wyłącznie od woli matki i odbywa się za jej wyłączną zgodą. To samo dotyczy wiedzy o ojcu biologicznym. Niestety, w praktyce, w znacznej mierze ojcostwo jest nieustalone. Pracownicy swoją wiedzę na temat zgłoszonych dzieci opierają na wiedzy zdobytej m.in. od organizatorów pieczy zastępczej w procesie kwalifikacji oraz wywiadu z opiekunami zastępczymi, sprawującymi bezpośrednią opiekę nad dzieckiem, zaraz po jego zabezpieczeniu.

 

Jak wygląda wizyta w miejscu zamieszkania kandydatów na rodziców adopcyjnych przedstawiciela Ośrodka ?

 

Pracownicy ośrodków adopcyjnych posiadają świadomość tego, iż  kandydatom na rodziców adopcyjnych często towarzyszy stres i niepewność związana z nową dla nich sytuacją - oceny i weryfikacji, której zostają poddawani. Często myśli kandydatów oscylują wokół: Adopcja - nasze być albo nie być . Dlatego w bezpośrednim spotkaniu przedstawiciele Ośrodka chcą porozmawiać, poznać Państwa warunki i  oczekiwania. Wizyta ta, z założenia  posiada mniej formalny charakter i zazwyczaj kandydaci miło ją wspominają, bo nagle się okazuje, iż pracownik ośrodka również posiada poczucie humoru J Podczas spotkania proszeni jesteście Państwo m.in o pokazanie miejsca, gdzie planujecie pokoik dziecka, opowiedzeniu o tym, jak wygląda Państwa obecne życie, skąd decyzja o adopcji. Posiadacie również Państwo możliwość zadawania pytań. I pytajcie bez obaw, na każdym etapie procedury.

Czy musimy przyjąć propozycję adopcji danego dziecka?

 

Nie. Jeżeli posiadacie Państwo jakiekolwiek wątpliwości, czy obawy (nawet choćby jedno z Was), powinniście o tym powiedzieć przedstawicielowi Ośrodka. Porozmawiajmy. Akceptacja odnośne dziecka, jego historii, stanu zdrowia, warunkuje powodzenie adopcji. Akceptacja = powodzenie adopcji. 

 

Czy ośrodek kontaktuje się z rodziną po przysposobieniu?

 

Nie. Kontakt z ośrodkiem utrzymują tylko te rodziny, które maja takie życzenie. Posiadamy doświadczenie w kontakcie z rodzinami oraz osobami samodzielnie wychowującymi dziecko, które dzielą się swoimi radościami z bycia rodzicem, trudnościami, z którymi się mierzą.  Posiadamy również w naszej ofercie wsparcie dla rodzin adopcyjnych. Zapraszamy do kontaktu :) 

Wyjątek stanowi  jednak zapis art. 165 Ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej,  którego treść mówi o możliwości przysposobienia dziecka, którego brat albo siostra zostali wcześniej przysposobieni. Należy w takiej sytuacji bezzwłocznie poinformować tę rodzinę, która przysposobiła brata albo siostrę dziecka, które aktualnie zostało zakwalifikowane do przysposobienia. Wtedy też, ośrodek adopcyjny ma obowiązek kontaktu z rodziną adopcyjną.

 

Czy dziecko powinno wiedzieć, że jest adoptowane?

 

Tak, co do tego nie ma wątpliwości. Dziecko nie powinno być okłamywane w żadnej sprawie, więc także w kontekście kwestii swojej adopcji. Każdy człowiek kiedy nagle dowiaduje się, że jest adoptowany to niezależnie od wieku - przeżywa szok, który nie wynika z faktu adopcji, tylko bycia oszukiwanym. Jawność adopcji jest bardzo ważnym elementem w kontekście jej powodzenia.

 

W jaki sposób mówić dziecku, że zostało adoptowane?

 

Dziecko wcale nie musi  w sposób znaczący odczuwać syndromu odrzucenia z faktu bycia  adoptowanym. W najbliższym czy też dalszym otoczeniu możemy zaobserwować, iż poczucie odrzucenia towarzyszy również dzieciom z naturalnych rodzin. Nie należy zakładać, iż poczucie odrzucenia towarzyszy wyłącznie dzieciom adopcyjnym. Najistotniejsze jest to, w jaki sposób powiedzieć o tym, że dziecko było przysposobione. Naszym kandydatom na rodziców adopcyjnych jako klasyczny przykład podajemy, że dziecko ma dwie mamy: jedną z brzuszka, drugą z serduszka. Jedna mama urodziła, druga wybrała, pokochała to tak, jakby je urodziła. Innym z  przykładów może być stworzenie dziecku historii, która będzie piękna, prawdziwa (bo nasza) z pozytywnym zakończeniem. Inspiracją dla Państwa niech staną się historie, bajki napisane przez naszych rodziców adopcyjnych, które za ich zgodą zostały przez nas opublikowane. Ważne jest, aby mówić dziecku o tym, że zostało adoptowane od samego początku, adekwatnie do jego możliwości pojmowania i jego ciekawości. Jako rodzice, nie bójcie się Państwo pytań dziecka. To Państwa wewnętrzna zgoda i gotowość do rozmowy, będzie dla dziecka zapewnieniem, że adopcja jest czymś zupełnie naturalnym, a nie „tematem tabu”.

Nasze doświadczenie pokazuje, iż w przypadku kiedy dziecko pamięta rodzinę pochodzenia i traumy jakich doświadczało, w tym poczucie odrzucenia, to pozostaje rodzicowi cierpliwość i codzienna - może czasem żmudna - praca. Często powtarzamy, że od dziecka, które doświadczyło cierpienia, nie można oczekiwać wdzięczności. Najprawdopodobniej nie nastąpi to szybko, być może wcale. Dziecko adopcyjne nie musi nam niczego „dać”. To my, jako rodzice adopcyjni, jesteśmy po to, aby zaspokoić potrzeby naszego dziecka, ukoić je. Dlatego też kwestią, nad którą warto się zastanowić, jest to czy ja jako rodzic oczekuję wdzięczności  od dziecka za to, że je adoptowałem? 

Dziecko ze strony rodziców adopcyjnych powinno nieustannie słuchać komunikaty typu „Jesteś dla nas ważny, możesz nam zaufać....” Ten proces może potrwać długo, najistotniejsze jest jednak, żeby dziecko w codziennych doświadczeniach z nami (jako rodzicami) doznawało pozytywnych emocji, innych niż te, które towarzyszyły mu dotychczas, zazwyczaj negatywne.

Rodzic powinien mówić:  „Dla mnie Twoje uczucia i decyzje są ważne”

 

Jakie błędy popełniają rodzice adopcyjni?

 

Zdarza się, że zbyt wiele wymagają od swoich adoptowanych dzieci, bo np. w ich przekonaniu dużo im dali - rodzinę, miłość, dom, utrzymanie. Oczywiście nie jest to pozbawione obiektywnej prawdy. Jednakże, w związku z tym, mogą się pojawić oczekiwania, które często istnieją na poziomie nieświadomości, że dziecko na każdym kroku powinno okazywać wdzięczność za to, co oni dla niego zrobili. 

Może się jednak zdarzyć i tak, że rodzice adopcyjni tak bardzo będą chcieli zrekompensować dziecku doświadczone przez niego traumy, że pojawi się u nich zupełni brak zasad, granic. Rodzice nie powinni nadmiarowo rekompensować dzieciom ich trudnych doświadczeń, bez stawiania granic (jeśli zaczną funkcjonować w ten sposób bardzo trudno będzie im znaleźć moment, by przestać to robić, a tym samym utrudnią dzieciom kształtowanie samodzielności, autonomii, przyjmując postawę nadmiernie ochraniającą). Wszystkie dzieci, nawet tak skrzywdzone, wymagają jasno sprecyzowanych zasad, które także pozwalają budować u dziecka poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji.

 

Chciałabym zacząć wszystko od nowa i nie wspominać o czasach sprzed adopcji. Czy to możliwe?

 

W naszej ocenie nie można zabrać dziecku jego dziedzictwa. Przywołując temat adopcji, mówimy i myślimy o triadzie adopcyjnej (rodzice biologiczni, dziecko oraz rodzice adopcyjni/rodzic adopcyjny). Nawet jeśli są to traumatyczne przeżycia, to one składają się na nas. Żeby to dziecko zrozumieć, należy uprawomocnić emocje jakie nim/nami targają, zdefiniować i nauczyć się panować nad nimi. 

 

Czy jest to możliwe żeby stworzyć więź z dzieckiem adopcyjnym?

 

Dziecko, które jest pewne swojej więzi z rodzicem/opiekunem w dzieciństwie, również w dorosłym życiu będzie szukać wsparcia wśród zewnętrznych relacji oraz w wewnętrznych źródłach. Jeśli natomiast dziecko nie zazna poczucia bezpieczeństwa, będzie mu towarzyszyło poczucie odrzucenia i zaniedbania emocjonalnego. W następstwie zastąpi pierwotną strategię przywiązania, strategiami wtórnymi. Może się zdarzyć, iż dziecko zacznie przejawiać nadmierną czujność na sygnały odrzucenia. W innym przypadku, będzie odczuwać lęk przed zależnością od innych, pozostając przy doświadczeniu, że można polegać wyłącznie na sobie. Znajomość stylów przywiązania może w znaczący sposób poprawić jakość relacji, którą rodzic adopcyjny nawiąże z dzieckiem. Wiedza o sposobie, w jaki dziecko może zareagować na próbę nawiązania z nim więzi (często to zachowanie może być zaskoczeniem dla osoby dorosłej), pomoże rodzicowi pracować nad własnymi emocjami i oczekiwaniami. Niezależnie od wieku, aktualna jakość opieki nad dzieckiem, będzie modyfikować wczesną historię przywiązania. Rodzic adopcyjny ma zatem przed sobą niezwykle trudne, ale jak najbardziej wykonalne zadanie - odbudowania wiary dziecka w chęć nawiązania przez niego bliskiej, bezpiecznej i zdrowej relacji, która jest możliwa. 

 

Czy matki, które pozostawiają swoje dzieci w szpitalach zaraz po ich urodzeniu, można nazwać „wyrodnymi”?

 

Sytuacje kobiet, które pozostawiają swoje nowonarodzone dzieci w szpitalach, z zamiarem wyrażenia przed sądem zgody na ich przysposobienie bez wskazywania osoby przysposabiającego, są bardzo różne. Nie możemy oceniać tychże kobiet w kategoriach „wyrodna matka”, „zła matka”. Nikt z nas nie zna do końca sytuacji tych kobiet: rodzinnej, materialnej; ich stanu psychicznego; konkretnych możliwości sprawowania właściwej opieki nad dzieckiem, itd. Czasami taka decyzja, jest dla nich bardzo trudna, ale robią to dla dobra swojego dziecka, wiedząc, że nie będą w stanie zapewnić mu właściwej opieki. Takie decyzje matek biologicznych nie powinny być potępiane.